wtorek, 18 września 2012

Pożegnanie Żubra!

Żubr będzie ze mną jeszcze do piątku. W piątek się rozstaniemy.

Definitywnie. I na zawsze już :(

10 komentarzy:

  1. Coraz bardziej tajemnicze i pełne niedomówień to Twoje pisanie. Albo ja niedomyślna jakaś. Bo nie wiem o co chodzi;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ostatnio taki niedomówiony nastrój po prostu ;)
      A Żubr to mój kochany samochód.

      Usuń
  2. Ojej.. A czemu musisz się z nim pożegnać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedaję, ażeby zakupić nowe, bo Żuberek już ledwo dycha i daleko nim nie zajadę.

      Usuń
  3. ojoj... ja tez zawsze przezywam takie rozstania. A najwiekszy placz byl za moim pierwszym autkiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Żuber jest pierwszy :( Już się boję, co będzie w piątek :( będę musiała się w miarę szybko pocieszyć jakimś innym nabytkiem, bo długo bez samochodu nie wytrzymam.

      Usuń
  4. No to teraz wiem juz co to za Żubr... no i w zasadzie rozumiem teraz dlaczego jest Ci smutno... ale na pewno będzie Żubr 2 :)) Więc głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, też się przywiązywałam i zawsze było mi smutno. Ale na szczęście człowiek szybko przywiązuje się do lepszego :)

    Dużo sił na piątek!

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja polubiłam Żubra :-)
    Czasem sobie nawet myślałam, czy mnie w nim nie mijasz ;-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń