Ach, czegóż to na tych Andrzejkach nie było!
Było wróżenie z fusów, z wosku, z kart tarota, z kart żywiołów, nawet z plastikowej kryształowej kuli. Było też wybieranie filiżanek, pod którymi były różne przedmioty symbolizujące coś, były ciastka z wróżbą (po angielsku i po niemiecku), była obrączka uderzająca o brzeg miski (ilość uderzeń symbolizuje ilość lat do zamążpójścia), stawianie butów do progu, było przekłuwanie imion męskich, było losowanie kartek z wróżbami, były nawet runy!
Pierwsza część wieczoru niestety nie wróżyła dla mnie dobrze. Los odwrócił się przy uderzaniu o brzeg miski (tylko dwa razy!) i przy stawianiu butów (chociaż 8 lat temu też mi wyszło, że to ja pierwsze wyjdę za mąż, a z tamtego kręgu już dwie są szczęśliwymi mężatkami, więc podejrzewam, że to chyba symbolizuje odwrotność), tylko po to, żeby przy plastikowej kryształowej kuli (śmiesznie to brzmi) znów się odwrócić, ale karty żywiołów były dla mnie już całkiem przyjazne :)
I wszystkie dobrze wiemy, że to tylko zabawa. I naprawdę dobrze się przy tym bawiłyśmy. Ale M. (główna organizatorka imprezy) naprawdę podeszła do zadania profesjonalnie!
A któraś z Was wróżyła? :) Co sobie wywróżyłyście?
Ja nie wróżyłam. Co ma być to będzie;)
OdpowiedzUsuńJa w Andrzejki, wymęczona po całym tygodniu, postanowiłam zostać w domu z ciepłą herbatą i dobrym serialem:)
OdpowiedzUsuńJa nie wróżyłam. Nie ma na to czasu.. Kiedyś to rok w rok robiło się te wróżby ;) Fajna zabawa ;)
OdpowiedzUsuńJa nie lubię tego typu zabaw. Ogólnie wróżb, horoskopów, przepowiedni. Kompletnie w to nie wierzę.
OdpowiedzUsuńAle organizowałam Andrzejki dla dzieci w przedszkolu:) Było super:) Wszyscy się dobrze bawili, łącznie z panią:))
Ja w tym roku nie wróżyłam. Byłam niestety w pracy w noc andrzejkową :(
OdpowiedzUsuńA ja to zapomniałam że Andrzejki były ... :/
OdpowiedzUsuńKurde, zazdroszcze Ci tych andrzejek, ja już dawno takich nie miałąm :( u nas tylko alkohol i to wszystko :D A najlepsze są właśnie takie z wróżbami !
OdpowiedzUsuńAlkohol swoją drogą :P
UsuńWszystkie te wróżby, które wymieniłaś znam z...podstawówki. Chyba wtedy ostatni raz sobie wróżyłam ;)
OdpowiedzUsuńOla
W sumie zabrzmiało to trochę, jakbyś mnie obrażała :P
UsuńE, nie miało tak zabrzmieć:D
UsuńOla