W związku z tym, że zaczynam dziś pracę pół godziny później pozwoliłam sobie na dodatkowy kubek herbaty i publiczne ponarzekanie na ceny biletów komunikacji miejskiej.
KZK GOP tak średnio co pół roku podnosi ceny biletów. Ostatnia podwyżka miała miejsce jakoś w okresie wakacyjnym. Mimo tego, że była naprawdę nieuzasadniona, to jeszcze mnie to było w stanie rozbawić, bo naprawdę zakrawało na absurd, żeby za przejazd na odcinku 15 minut lub na terenie jednego miasta zapłacić 3 zł. Wycieczka do Katowic - tam i z powrotem - kosztowała zwykłych śmiertelników aż 7,20 zł. Jakby tego było mało, to wczoraj okazało się, że znów planują podwyżkę cen biletów (w pierwszym kwartale 2013). I to już mnie wcale nie rozbawiło. Raczej, delikatnie mówiąc, zdenerwowało. OK. Ja rozumiem, że paliwo drożeje, koszty utrzymania autobusów rosną, ale ludzie! Może by tak zwiększyć kontrole biletów i zapobiec przekupywaniu kontrolerów, którzy za 20 zł są w stanie puścić bez wypisywania mandatu? A nie tak nękać ludzi, którzy płacą uczciwie za bilety? O ile jeszcze jakoś bilet kwartalny, czy miesięczny, nie będzie tak raził w oczy swoją ceną, bo można właściwie jeździć wszędzie i ile się chce, to bilety jednorazowe - jak sama nazwa wskazuje - są jednorazowe i żeby zapłacić za przejazd na trasie trzech, czy czterech przystanków 3,20zł to naprawdę jakaś paranoja.
To ja już sobie ponarzekałam i zbieram się do pracy na autobus - niestety taki drogi, a może powinnam się cieszyć, że jeszcze taki tani?
Ech...
Mnie też to wku...a! Bilety kosztują tyle że już niedługo wszyscy beda samochodami jeździć bo się bedzie bardziej opłacało! skandal!
OdpowiedzUsuńJa się boję tego, kiedy skończę studia i nie będę miała już zniżek.. Masakra!!
OdpowiedzUsuńDobrze ze ja bardzo rzadko jezdze MZKP. Może i auto drogie w utrzymaniu ale przy tym co zamierzają zrobić może i tańsze bedzie kupienie starego ciapka :P
OdpowiedzUsuńP.S. Widze ze koleżanka gdzieś z moich okolic :) miło ! :) hihihi