wtorek, 15 stycznia 2013

Let me present people in my age...

"Ja i moja partnerka marzymy o wyczynowej wyprawie w góry"

"Plusem mojej pracy jest to, że jak robiliśmy remont w mieszkaniu,
to moja żona szła do pracy, a ja mogłem pracować w domu i pilnować robotników"

"I mam nadzieję, że uda nam się pojechać w lipcu w podróż poślubną"

Ja się pytam..., co jest ze mną nie tak?

7 komentarzy:

  1. Wszystko w porządku ;) Doskonale Cię rozumiem.
    Przytulam :)

    Ola

    P.S. Ostatnio jak wyszłam i zobaczyłam ten śnieg i tą okropną pogodę, a Karina chciała mi wmówić jak to jest pięknie to sobie pomyślałam o Tobie, że Ty byś mnie na pewno zrozumiała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a daj spokoj, nie ma sie co przejmowac. Ja tez tak kiedys mialam i szczescie przyszlo do mnie w najmniej oczekiwanym momencie, z najmniej spodziewanej strony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mam przestać oczekiwać i wtedy do mnie przyjdzie?
      Hmmm... chyba nie potrafię :(

      Usuń
    2. mniej wiecej :) U mnie dokladnie tak sie stalo :)))

      Usuń
  3. hej, glowa do gory, nie ma co ogladac sie na innych , badz soba rob swoje a na pewno bedzie wszystko ok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko ma swój czas. Im mniej na coś czekasz, wypatrujesz tym szybciej przychodzi:)

    OdpowiedzUsuń