"Ja i moja partnerka marzymy o wyczynowej wyprawie w góry"
"Plusem mojej pracy jest to, że jak robiliśmy remont w mieszkaniu,
to moja żona szła do pracy, a ja mogłem pracować w domu i pilnować robotników"
"I mam nadzieję, że uda nam się pojechać w lipcu w podróż poślubną"
Ja się pytam..., co jest ze mną nie tak?
Wszystko w porządku ;) Doskonale Cię rozumiem.
OdpowiedzUsuńPrzytulam :)
Ola
P.S. Ostatnio jak wyszłam i zobaczyłam ten śnieg i tą okropną pogodę, a Karina chciała mi wmówić jak to jest pięknie to sobie pomyślałam o Tobie, że Ty byś mnie na pewno zrozumiała ;)
Taaaak! Całkowicie Cię rozumiem! :)
Usuńa daj spokoj, nie ma sie co przejmowac. Ja tez tak kiedys mialam i szczescie przyszlo do mnie w najmniej oczekiwanym momencie, z najmniej spodziewanej strony.
OdpowiedzUsuńCzyli mam przestać oczekiwać i wtedy do mnie przyjdzie?
UsuńHmmm... chyba nie potrafię :(
mniej wiecej :) U mnie dokladnie tak sie stalo :)))
Usuńhej, glowa do gory, nie ma co ogladac sie na innych , badz soba rob swoje a na pewno bedzie wszystko ok :)
OdpowiedzUsuńWszystko ma swój czas. Im mniej na coś czekasz, wypatrujesz tym szybciej przychodzi:)
OdpowiedzUsuń