Plan wtorkowy zrealizowany bez wyjątków, a nawet poszerzony o jeden fitness, co skutkuje lekkimi zakwasami w dniu dzisiejszym.
Środa. Dzień trzeci.
08:15 - nordic-walking (1,5h)
11:00 - umycie samochodu i zakupy (1h)
12:30 - gotowanie bardziej wykwintnego obiadu niż pierogi lub warzywa na patelnię (1h)
15:00 - poszukiwanie prezentu na Dzień Ojca (1h)
21:00 - i na dobre zakończenie dnia - zumba (1h)
Tak będzie wyglądać środa. I to na pewno będzie dobry dzień! :)
Widzę aktywny urlop:D
OdpowiedzUsuńU mnie w planie urlopowym długie spanie i lenistwo ale pewnie życie zweryfikuje. Ja wszystkie prezenty zamawiam przez internet, a listonosz niedługo mnie przeklnie ;)
A Mama sobie wczoraj rower kupiła i mam wreszcie z kim jeździć na wycieczki rowerowe więc i u mnie się aktywniej może wreszcie zrobi :)
Ola