Leczymy się na oddziale kardiologicznym.
Tzn. on się leczy. Ja wspieram.
Jest to trudne.
Wiem, że będzie wszystko dobrze i nie ma powodu do obaw.
Mimo wszystko boję się, że to szczęście, którym jeszcze tak niedawno się cieszyłam, może mnie opuścić.
Zdrówka dla niego i sił dla Was obojga
OdpowiedzUsuń