wtorek, 6 maja 2014

Overloaded

Mam tendencję do brania na siebie zbyt wiele. Nie zawsze tak było. Uaktywniło mi się to dopiero jakieś kilka lat temu. Tym razem też dopadła mnie ta zmora. Zapisałam się na kurs zawodowy. Certyfikowany kurs kadry i płace wieczorowo. Co oznacza, że dwa dni w tygodniu po pracy lecę na kurs i siedzę na nim do 21:00. Nie należy zapominać, że w kolejne dwa dni w tygodniu chodzę na angielski, na którym też spędzam czas do 21:00. Dodatkowo aktualnie mamy gorący okres maturalny, a co za tym idzie wszelkie wsparcie maturzystów w zakresie niemieckiego jest wskazane, więc kolejne trzy dni w tygodniu mam obładowane korepetycjami. A gdzie w tym wszystkim czas na oddech? Hmmm...

Zmykam do pracy.

1 komentarz: