Dziś.
Kiedy trzymałam na rękach maleńką, miesięczną Ha, córeczkę E&M.
Bolały mnie już ręce, ale bardziej bolało mnie serce, gdy musiałam ją oddać rodzicom - jakkolwiek dziwnie to brzmi.
Mała była dziś trochę marudna i nie w sosie własnym, ale co się dziwić, jak odwiedziły ją aż trzy "ciotki" i każda z nich chciała małą pobujać, pobawić i utulić.
I powiem szczerze, że chciałabym własne, ale na razie odpowiedniego i godnego uwagi materiału na ojca brak ;)

U mnie się obudził instynkt jakieś 6 lat temu gdy w rodzinie zaczęły pojawiać się dzieci(a właściwie wtedy miały już po 1-3 lata). Potem co roku przybywało nowe i mamy ich już w rodzinie dziesiątkę, a mi chęć bycia mamą przeszła. Fajnie jest czasem z nimi pobyć, ale również lubię je zostawić marudne za sobą, obrócić się i wyjść:D Oczywiście, nie mówię, że kiedyś nie chciałabym mieć swojego, ale przyjdzie na to czas, a ja nie odczuwam aktualnie wielce takiej potrzeby.
OdpowiedzUsuńOla
U mnie w rodzinie jest mało dzieci, a jak są to daleko, więc muszę po znajomych chodzić, żeby jakieś pobawić ;)
OdpowiedzUsuńMój chrześniak jest w pierwszej klasie, dodatkowo w szkole muzycznej i gra mi już na gitarze kolędy i inne utwory :)
OdpowiedzUsuńZa 1,5 roku Komunia. Ale ten czas leci.
Ola
Ola, to zacznij już oszczędzać na prezent ;)
OdpowiedzUsuńJuż dawno oszczędzam ;) Zresztą co roku Dzień Dziecka, Urodziny, Mikołajki, Święta ;) I jeszcze imieniny obchodzi:P
OdpowiedzUsuńOla
Ja taki mam w sumie od 4 lat :P
OdpowiedzUsuńAle pozawijane dzieciątko :)
OdpowiedzUsuńOla
To z początkowej fazy mojego tulenia, później mała się rozkopała trochę bardziej ;)
OdpowiedzUsuńGdyby nie tak silny istynkt macierzyński, to wydaje mi się, że w ogóle nie byłoby dzieci ;-) Bo łatwe toto w obsłudze nie jest, a czym dalej tym gorzej ;-)
OdpowiedzUsuńpasuje Ci taka Kruszynka ;)
OdpowiedzUsuńMi tak z obserwacji realiów, w kontekście pierwszego komentarza, się wydaje, że najlepiej to być dziadkiem/babcią (pomijając aspekt wiekowy). Bo można kochać, psuć i rozpieszczać do woli, uważać za swoje, a jednocześnie odwrócić się na pięcie, gdy się jest zmęczonym i zostawić skarbusia rodzicom. Którzy muszą (a zwłaszcza matka) być zawsze. ;)
OdpowiedzUsuńTymczasem życzę znalezienia właściwego kandydata na ojca, i do dzieła kochani! ;))