poniedziałek, 30 stycznia 2012

Ja to jestem dziwna.

I to bardzo. Aż się sama sobie dziwię.

Dlaczego każda rozmowa z nim - nawet ta telefoniczna - mnie tak paraliżuje? Nie mogę tego zrozumieć. Czy naprawdę nie stać mnie na inteligentną, błyskotliwą, albo przynajmniej błyskawiczną odpowiedź? Jak się tak słuchałam podczas mojej ostatniej (dzisiejszej) krótkiej z nim rozmowy telefonicznej, to sama z sobą bym się na kawę nie umówiła. Po prostu nudziara, jakich mało.

3 komentarze:

  1. Nie jestes dziwna, jestes zakochana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna zakochana nudziara, nie wiem, czy może być coś jeszcze bardziej odstraszającego :P

      Usuń
  2. To jednak wciąż macie kontakt :-)
    A "dziwność" jak najbardziej rozumiem ;-)

    OdpowiedzUsuń