czwartek, 10 maja 2012

Rok samotności.

Jakoś teraz mija właśnie rok od kiedy jestem sama. Nie, nie piszę tego, żeby się użalać. Skądże. Nawet nie zapamiętałam dokładnej daty naszego rozstania. Rok temu była to moja decyzja. I bardzo słuszna. Wówczas byłam w takim momencie mojego życia, że nie wiedziałam, kim tak naprawdę jestem i czy to, co do tej pory o sobie myślałam jest w ogóle prawdą. Nigdy w moim życiu nie mogłam skupić się tak do końca na sobie. Najpierw szkoła, no bo trzeba ją skończyć, rodzice, no bo są rodzicami i nie mogę ich nie brać pod uwagę, jeden partner, studia, drugi partner, kolejne studia, a ja nie umiem skupić się na sobie w pełni, kiedy muszę zadbać o innych. A ja, niestety, zawsze dbam najpierw o innych, a później o siebie. Na mnie nie starczało mi już czasu. Jakkolwiek dziwnie to brzmi. Podeszłam więc do sprawy egoistycznie. Postanowiłam skupić się na sobie kosztem mojego ostatniego związku. Było ciężko. Ale nie mogłam być w pełni szczęśliwa, kiedy nie wiedziałam, czy to jest to, czego naprawdę chcę. Wiele osób się dziwiło, że podjęłam taką decyzję. Ja wolę sobie mówić, że wykazałam się wielką odwagą ryzykując związek, który naprawdę dobrze rokował. Może właśnie aż za dobrze? Może nie potrafię cieszyć się, gdy wszystko idzie zbyt idealnie? Może po prostu nie potrafię w to uwierzyć? Hmm... Może.

Chyba jednak przez ten ostatni rok niewiele zmądrzałam.

4 komentarze:

  1. Myślę ę skoro sama doszłaś do takich wniosków i poświęciłaś swój związek na rzecz siebie to znaczy, że bardzo dobrze wiedziałaś co robisz. Znasz siebie, swoje wymagania traktujesz poważnie, co mówi że jesteś właśnie dojrzała. I to, że jak mówisz, najpierw troszczysz się o innych a potem o siebie w pewnym momencie nie wystarczyło. Dostrzegłaś samą siebie. I bardzo dobrze. Być może nie była to tak wielka miłość, skoro teraz nie żałujesz ani nie rozmyślasz 'co by było gdyby'. Więc sądzę, że taka decyzja była najlepsza dla Ciebie:) I wcale nie chodzi tu o jakieś 'zmądrzenie'. To mówię ja - Ida - specjalistka od związków ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nie dzieje się bez przyczyny i nie powinniśmy żałować żadnej decyzji w swoim zyciu. jesteś super babka i tego się trzymaj :) A u mnie na blogu znajdziesz cos dla siebie - mała niespodzianka :) Zapraszam :)) mam nadzieję że Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. widocznie wtedy tak czulas i to byla najlepsza dla Ciebie decyzja. Widocznie tak musialo byc, a ty trafisz na tego jedynego w najmniej spodziewanym momencie, zobaczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. przede wszystkim Ty dopiero później cała reszta zdrowa dawka egoizmu jest niezbędna i potrzebna... zacytuję słowa Merlin Monroe "lepiej być szczęśliwą samotnie niż nieszczęśliwą z kimś innym" i ja się podpisuję pod tym obiema rękoma i nogami ;P

    OdpowiedzUsuń