poniedziałek, 4 czerwca 2012

Niedzisiejsza vs. randka, starcie pierwsze.

Gromu z jasnego nieba. Motyli w brzuchu. Ani nawet niecierpliwego czekania na wiadomość.

Tego wszystkiego nie ma.

Za to jest naprawdę miłe popołudnie i wizja jeszcze przynajmniej jednego spotkania. I to mi wystarcza :)

4 komentarze:

  1. Wobec tego miłego popołudnia życzę :)
    Fajnie, że coś się "kręci".

    Ach kiedyż to człowiek chadzał na randki?
    W jakichś zamierzchłych czasach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w zamian za randki masz Męża, który poszedł z Tobą na Zumbę :D I czytałam u Ciebie, że zdarza Wam się popełnić jakąś randkę od czasu do czasu ;)

      Usuń
  2. wszystko w swoim czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zawsze od razu są euforia i motyle w brzuchu :) Może to przyjdzie z czasem... najważniejsze że jesteś zadowolona i kolejne spotkanie nie wywołuje u Ciebie odruchu wymiotnego :) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń