Gromu z jasnego nieba. Motyli w brzuchu. Ani nawet niecierpliwego czekania na wiadomość.
Tego wszystkiego nie ma.
Za to jest naprawdę miłe popołudnie i wizja jeszcze przynajmniej jednego spotkania. I to mi wystarcza :)
Tego wszystkiego nie ma.
Za to jest naprawdę miłe popołudnie i wizja jeszcze przynajmniej jednego spotkania. I to mi wystarcza :)
Wobec tego miłego popołudnia życzę :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że coś się "kręci".
Ach kiedyż to człowiek chadzał na randki?
W jakichś zamierzchłych czasach...
Ale w zamian za randki masz Męża, który poszedł z Tobą na Zumbę :D I czytałam u Ciebie, że zdarza Wam się popełnić jakąś randkę od czasu do czasu ;)
Usuńwszystko w swoim czasie ;)
OdpowiedzUsuńNie zawsze od razu są euforia i motyle w brzuchu :) Może to przyjdzie z czasem... najważniejsze że jesteś zadowolona i kolejne spotkanie nie wywołuje u Ciebie odruchu wymiotnego :) Trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuń