sobota, 14 lipca 2012

'szum niemoralnie drogich aut' ♥

Lubię Myslovitz. Artur Rojek był dla mnie nieodłączną częścią składową tej grupy. Ale wszystko, co dobre kiedyś się kończy, niestety. A może właśnie nie było to takie złe, jak większość ludzi podejrzewała. Nie wpadłam w czarną rozpacz, kiedy dowiedziałam się, kiedy Rojek i reszta grupy się rozstają. Raczej wpadłam w... hmmm... pewien rodzaj zadumy? Dumałam i dumałam. Wydumałam, że tak naprawdę nie zmienia to mojego nastawienia i wobec do składu Myslovitz, jaki pojawi się po rozstaniu, ani do Rojka, który postanowił kontynuować karierę bez chłopaków. Kiedy dowiedziałam się, kto ma zastąpić wokalistę i wsłuchałam się w kilka utworów Snowmana, wiedziałam, że to najlepszy z możliwych wyborów i chyba lubię jego głos bardziej niż głos poprzedniego wokalisty.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz