piątek, 19 października 2012

Nie ma tego złego...

Ano nie ma. Dzięki mojej miesięcznej posiadówce w domu nadrobiłam wiele rzeczy. Między innymi skończyłam internetowe szkolenie z e-marketingu i aktywnie przyczyniam się do skreślania kolejnych pozycji na mojej liście zatytułowanej wdzięcznie "Books to read". Poza tym regularnie przygotowuję się na zajęcia z angielskiego, regularnie przygotowuję moje korepetycje, regularnie chodzę na fitness i nordic-walking, no i oczywiście regularnie sprzątam - kiedyś to trzeba było mnie zmuszać do wytarcia kurzy, a teraz to ścieram je średnio trzy razy w tygodniu.

Byłoby całkiem spoko, gdyby nie to, że regularnie też robię zakupy i - o zgrozo! - tankuję. Więc niby pieniądze z korepetycji są, ale wydają się w zastraszającym tempie. Ale jeszcze jakoś daję radę ;)

W niedzielę w końcu odprawię moje urodziny, czyli pieczenie ciast część druga. Mam w planach ciasto z jabłkami i orzechami oraz czekoladowe babeczki z brzoskwiniami. Ciasto jest już wypróbowane, natomiast babeczki będą eksperymentem, ale mam nadzieję, że udanym ;) Trzymajcie kciuki!

Miłego weekendu!

6 komentarzy:

  1. No no! Jak na przysłowiowe 'siedzenie' w domu to robisz naprawdę dużo. Słowem - bezczynność i lenistwo jest Ci dalekie. Rodzina pewnie jest zadowolona;)
    Życzę udanego pieczenia:) I imprezy oczywiście:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli nadrabiasz wszystkie zaległosci :)

    http://sarenkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja ten głupi kurz muszę ścierać codziennie , bo nie wiem skąd ale są go ilości nieskończone. Rano sprzątam, a wieczorem już leży. Szlak człowieka trafia, a trzeba było nie kupować ciemnych mebli ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No widzisz, jesteś bardzo systematyczna, u mnie z tą regularnością różnie bywa - przeważnie nie bywa w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że każdemu przydałby się taki miesiąc wolnego w roku, żeby pozałatwiać wszystko, ogarnąć jakoś najważniejsze rzeczy ;))
    Fajnie, że wykorzystałaś ten czas,by robić to, co lubisz i nauczyć się systematyczności w tych czynnościach. Mam nadzieję, że w tej jakże ponurej ostatnio codzienności, Twoja systematyczność nie osłabnie ;))

    OdpowiedzUsuń