Moi drodzy!
Udało mi się powrócić. Bardzo długi czas nie pisałam. Zdaję sobie sprawę.
Na początku byłam przygnębiona śmiercią kolegi z liceum.
Później byłam zawalona robotą, a chodziłam jeszcze dodatkowo na angielski codziennie.
A przez ostatni miesiąc nie miałam dostępu do internetu.
Musicie mi zatem wybaczyć - zarówno brak moich wpisów, jak i brak aktywności u Was.
Będę nadrabiać.
Obiecuję.
Hm, śmierć kolegi...I to mniej więcej w tym samym czasie...
OdpowiedzUsuńCzy to znaczy, że wracasz? Nareszcie!
Wracam. A przynajmniej postaram się wrócić.
Usuń