środa, 19 października 2011

Jestem wolontariuszem.

Póki co takim na papierze. Mam jeszcze do zrobienia jedno szkolenie, którego dotychczasowe dwa terminy wybitnie mi nie spasowały (a niby mam taki luźny grafik w tym roku!). Już nie mogę się doczekać i tego szkolenia, i pracy z dziećmi. W końcu postanowiłam ruszyć swoje cztery litery i zrobić coś dla siebie. Tak, tak, dla siebie. Można by pomyśleć, że wolontariuszem zostaje się z czysto altruistycznych pobudek, a u mnie jest trochę inaczej. Owszem, chcę pomagać tym dzieciom, ale wiem, że to jest potrzebne dla mnie. Czuję potrzebę sprawdzenia się, a przede wszystkim chcę czuć się potrzebna, bo chwilowo przeżywam mały kryzys z powodu braku pracy. Szkoła językowa, w której starałam się o pracę i przeszłam nawet kolejny etap rekrutacji miała się odezwać - nawet jeśli miałabym nie dostać tej pracy - na razie milczy. Kolejna szkoła językowa umawia się ze mną na rozmowę kwalifikacyjną przez maile, zamiast do mnie zadzwonić. Tak to ja w życiu nie dostanę pracy! Na szczęście mam jeszcze korepetycje, więc to mnie trochę podbudowuje - nie tylko finansowo, ale i psychicznie.

3 komentarze:

  1. Już dawno miałam napisać, że podziwiam zawsze Twoje stawanie w prawdzie o sobie i swoich motywacjach przed sobą :-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
  2. Dotarłam do Ciebie :)
    Też nie mam pracy i już aktualnie nawet przestałam słać CV. Ile można. A i tak nie zadzwonił ani nie odpisał NIKT. A tak naprawdę nie były to nawet prace wyższych lotów.

    Wolontariat na uczelni lubiłam strasznie, a niestety w tym roku nie mogę brać w nim udziału, bo jest akurat po południu w jedyny dzień tygodnia kiedy mam zajęcia do 20 :(

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Dotarłam do Ciebie :)
    Też nie mam pracy i już aktualnie nawet przestałam słać CV. Ile można. A i tak nie zadzwonił ani nie odpisał NIKT. A tak naprawdę nie były to nawet prace wyższych lotów.

    Wolontariat na uczelni lubiłam strasznie, a niestety w tym roku nie mogę brać w nim udziału, bo jest akurat po południu w jedyny dzień tygodnia kiedy mam zajęcia do 20 :(

    Ola

    OdpowiedzUsuń