poniedziałek, 16 stycznia 2012

Za jakiś czas...

Będę chodzić regularnie do teatru. Zobaczę nawet Jandę na żywo. Może pójdę nawet na jakąś premierę teatru Buffo.

Będę chodzić regularnie na basen, przed pracą, a w weekendy z dziećmi.

Będę chodzić regularnie na fitness, w środy wieczorami.

Będę jeździć wiosną do pracy na rowerze.

Będę nosić eleganckie sukienki, będę miała 50 par butów i do każdych pasującą torebkę, a na to wszystko ogromną garderobę, jak z filmów.

Będę kupować każdą książkę, którą mam ochotę przeczytać.

Będę prenumerować Focusa i Newsweeka.

Dzieciom na śniadanie do szkoły będę pakowała pyszne kanapki, owoce i wafelki w czekoladzie.

Po południu będę zawozić dzieci na muzyczne, językowe lub sportowe zajęcia pozaszkolne.

Z mężem będziemy co piątek pić czerwone wino i jeść wyjątkową kolację.

Wakacje będziemy spędzać w naszym domku w górach.

A któregoś roku pojedziemy na Koncert Noworoczny do Wiednia.


Kiedyś, jak już będę zarabiać odpowiednio dużo, może i będę robić te wszystkie rzeczy...

Na razie dostałam pierwszą wypłatę i zgodnie z tradycją przepuściłam ją w EMPiKu.

8 komentarzy:

  1. Ja chodzę regularnie do teatru-raz w roku ;) Buffo albo Roma. Już myślę co w tym roku i kiedy:D

    Ale za to w kinie jestem bardzo regularnym gościem :)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Ano, w Rozrywce też raz byłyśmy:D w sumie w teatrach muzycznych repertuar na tyle rzadko się zmienia, że to akurat wychodzi ten raz w roku ;)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale to jest fajne, że częściej piszesz, nie tak jak kiedyś ;p

    No i gratuluję pierwszej wypłaty i zakupów :D

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie zaraziłaś początkiem notki i lada dzień kupuję bilety na I LOVE YOU na początek marca do Buffo:D znalazłam już 3 osoby chętne:D

    Ola

    OdpowiedzUsuń