Studia. Korepetycje. Załatwianie formalności z magisterski. Praca. Planowanie majówki. Szukanie nowej pracy. Dziesięć tysięcy wersji listu motywacyjnego. Ogólnie to... nie ogarniam. Na Waszych blogach bywam regularnie, ale często nie mam ani siły, ani czasu, by wykrzesać z siebie nawet pół komentarza. Czekam na lepsze czasy, po prostu.
Spoko, 3 głębokie oddechy, policz do 10, znajdź chociaż 5 minut dla siebie i świat nabierze innych barw :) A poza tym ktoś mi kiedys powiedział że jak się ma dużo na głowie to lepiej wykorzystuje się wtedy swój czas tak więc popatrz na to wszystko z tej lepszej strony :)) Buziaki :* Trzymaj się :)
OdpowiedzUsuńSpokojnie.. Wszystko się uspokoi i wrócisz do nas ;))
OdpowiedzUsuńWidzę, że tak jak u mnie, czyli intensywnie. No, może poza tą magisterką;) Najważniejsze, że ten czas kiedyś się skończy i będzie troszkę lżej;) Trzymaj się:)
OdpowiedzUsuńJa od stycznia nie ogarniam i nie wiem gdzie się podziała 1/4 roku, która minęła. Mam już nawet zaplanowane WSZYSTKIE weekendy czerwca. A jest kwiecień.
OdpowiedzUsuńAle w końcu przyjdzie spokój :)
Ola
Dasz rade kochana :) Ogarnij wszytsko i wracaj do nas.
OdpowiedzUsuń