poniedziałek, 25 czerwca 2012

Moja piątka!

Pierwszy raz spotkałam się z "piątką" w "Przyjaciołach". O co chodzi? O to, że bohaterowie tworzyli swoje indywidualne listy pięciu "gwiazd" (aktorów, aktorek, wokalistów, czy wokalistek, itp.), z którymi chcieliby pójść na randkę. Niewiele różni się to od podejścia nastolatek podkochujących się w swoich idolach, ale co zrobić? Czytając "Dziecioodporną" również natrafiłam na taki motyw. Postanowiłam więc i ja zrobić sobie taką listę mężczyzn, z którymi chciałabym się chociaż raz spotkać. Trochę z nudów, trochę z ciekawości, ale głównie ot tak dla picu.

Pierwsza dwójka poszła zaskakująco gładko:

1. Aldis Hodge
2. Justin Long

Kolejny punkt wyłonił się jak ze mgły nader wyraziście, kiedy uświadomiłam sobie moje zamiłowanie do zakoli i rzymskich nosów. I tak na listę trafił:

3. Marcin Perchuć

I stanęło w martwym punkcie. Za nic nie chciało ruszyć. Aż któregoś dnia przypomniałam sobie o filmie "Amok", w którym gra jeden z tych aktorów, których ceni się bez podawania przyczyny. Mówię o Mirosławie Bace, ale to nie on trafiłby na moją listę. Obok niego w filmie tym zagrał jedną ze swoich pierwszych ról Rafał Maćkowiak i to on trafia na moją listę, jako numer cztery.

4. Rafał Maćkowiak

Ostatnio wzięłam się też za od jakiegoś czasu odkładaną lekturę - "Bóg, kasa i rock'n'roll" i wtem oświeciło mnie, że ja przecież zawsze darzyłam szacunkiem Szymona Hołownię i już od jakiegoś czasu wczytywałam się w jego newsweekowe felietony, więc nie mogłoby być tak, że nie byłoby go na mojej liście.

5. Szymon Hołownia

2 komentarze:

  1. Znalazłam kiedyś bloga, na którym co tydzień w czwartki organizowane są takie rankingi, TOP 10 (cy coś w tym stylu). Czasami sama dla siebie rozpisywałam sobie na kartce swoje odpowiedzi ;)) I mówiąc szczerze, zaskakiwałam samą siebie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja bym jeszcze dwa nazwiska dodała od siebie - Liam Neeson i Sean Connery :))

    OdpowiedzUsuń