sobota, 4 sierpnia 2012

Mikael Nyqvist vs. Daniel Craig

Kiedyś, jeszcze wieki temu, obiecałam Wam, że opiszę moje wrażenia porównawcze książki oraz dwóch  jej ekranizacji. I w końcu, po prawie pół roku mogę spełnić tę obietnicę!

Na długo przed tym, zanim skończyłam pierwszy tom "Millennium" usłyszałam od koleżanki ze studiów, że osoby, które najpierw obejrzały szwedzką wersję (2009), a później amerykańską (2012), były "Dziewczyną z tatuażem" rozczarowane. Natomiast osobom, które nie obejrzały szwedzkiej wersji, produkcja z Danielem Craigiem się podobała. Mogę tylko potwierdzić, że kolejność oglądania ma znaczenie. Ja zdecydowałam się na wersję chronologiczną i... "Dziewczyna z tatuażem" mnie nie powaliła. Wydaje mi się nawet, że "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" (tytuł wersji szwedzkiej) był o wiele bardziej czytelny, niż jego nowsza wersja.

W obu filmach pojawiają się nieścisłości w porównaniu do treści książki, jednak nie zmieniają one jakoś drastycznie fabuły.

To tak ogólnie. Za realizację filmu plusa zdobywają Szwedzi.

Jeśli chodzi o odtwórców roli Mikaela Blomkvista punkt muszę przyznać... Amerykanom. Daniel Craig to naprawdę świetny wybór. W szwedzkiej wersji w rolę dziennikarza śledczego wcielił się Mikael Nyqvist, którego kojarzę głównie z filmu Så som i himmelen (swoją drogą polecam; niezobowiązujące, dobre kino), gdzie wcielił się w rolę dyrygenta - Daniela Daréusa.

Można więc ogłosić remis. A właściwie możnaBY, ponieważ to zdecydowanie Szwedzi dostają plusa za aktorkę, która wcieliła się w Lisbeth Salander. Noomi Rapace otrzymała za tą rolę aż sześć nominacji do nagród (w tym EMMY), z czego dwie zdobyła.

Na pewno warto obejrzeć oba filmy. Mnie bardziej do gustu przypadła produkcja skandynawska, ale tutaj każdemu może podobać się coś innego.

Niemniej zdecydowanie książka deklasuje oba te filmy w przedbiegach ;)

(Czytanie drugiego tomu trwa)

2 komentarze:

  1. Ja z oglądaniem czekam na mojego M aż skończy czytać 1 tom. Ja już dawno skończyłam, ale nie chcę oglądać sama filmu. I słyszałam, że szwedzki jest lepszy, bardziej brutalny, a amerykański, wiadomo. Ale na chwilę obecną się nie wypowiadam, bo jeszcze nie wiem;) Już popędzam M, by się streścił;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niech się śpieszy, bo ciekawość Cię zeżre :)

      Usuń