niedziela, 30 września 2012

Parszywego nastroju część druga.

Czasami myślę sobie, że miałabym ochotę wziąć przykład z bohaterek filmowych/serialowych i przeleżeć zły humor. Spędzić cały dzień w mojej flanelowej piżamie w kratę pod brązowo-różową kołdrą z kory, wychodząc tylko do kuchni po kolejny kubek herbaty i do łazienki... no same wiecie po co ;)

Problem w tym, że to wcale a wcale nie poprawiłoby mojego humoru. Wręcz przeciwnie. Podejrzewam, że po godzinie takiego leżenia byłabym bliska postradania zmysłów. To zupełnie nie w moim stylu. Może po prostu nigdy jeszcze nie doświadczyłam tak głębokiej depresji, żeby nie mieć ochoty na nic innego prócz leżenia i wzdychania w poduszkę, ale nie wyobrażam sobie tego po prostu! Naprawdę nie wiem, w jakim musiałabym być stanie...

Obawiam się, że obecnie jedynym czynnikiem poprawiającym mój humor jest zarobek. Dziś na szczęście były korepetycje, w tygodniu jeszcze dwie kolejne godziny, więc teoretycznie narzekać nie mogę, bo mam obłożenie, jak jeszcze nigdy w życiu - chociaż w sumie to kłamstwo, bo identyczne obłożenie miałam na trzecim roku.

Ech, nie dość, że leniwa egoistka, to teraz jeszcze wychodzi ze mnie materialistka ;)

6 komentarzy:

  1. Ja dzisiaj miałam też ochotę od samego rana leżeć cały dzień w łóżku pod ciepłą kołderką - niestety nie wyszło :D ! Mój mnie wyciągnął z łóżka, jeszcze wcześniej niż się spodziewałam.. i już do niego nie wróciłam..


    Ciesz się,że masz te korepetycje, bynajmniej masz dodatkowy grosz:)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie
    http://sarenkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też czasem mam ochotę poleżeć cały dzień w piżamie, olać wszystko wokół, ale niestety nie zawsze może być tak jak byśmy tego chcieli...;) Pozdrowienia:) www.dulce89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. na dołki emocjonalne w moim przypadku najlepiej sprawdza się sprzatanie -ide wtedy jak burza i ogarniam wszystko co spotkam na swojej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to mamy podobnie chyba. Tzn. ja to dopiero dziś odkryłam, bo właśnie skończyłam sprzątanie ;) Gdyby nie to, że muszę się przygotować na jutro na korepetycje, to w pewnie jeszcze do sprzątania by się coś znalazło ;)

      Usuń
  4. Eee tam materialistka ;D Kobieta, która ma potrzeby ;D
    :*

    OdpowiedzUsuń