środa, 3 października 2012

Zaczynając ćwierćwiecze...

Wracając dziś z najlepszej piekarni w mieście, przechodziłam obok kwiaciarni i mimowolnie spojrzałam w jej kierunku. Już ją minęłam, ale uświadomiłam sobie, że z jej wnętrza coś się do mnie uśmiechnęło. Wracam te kilka kroków. Patrzę. Słonecznik!

Zrobiłam szybką kalkulację moich finansów i koniecznych wydatków.

Wróciłam do domu z chlebem, jajkami i słonecznikiem.

Kupowanie sobie samemu kwiatów, to już chyba zakrawa na porażkę życiową?

Ale uznałam, że to taki mój prezent urodzinowy dla siebie. Urodziny ma się tylko raz do roku, co nie? ;)


PS Na oknie studzi się mój popisowy placek śliwkowy, a w piekarniku dochodzą ciasteczka żurawinowe. Wieczorem odwiedzają mnie koleżanki. W końcu tylko raz w życiu otwiera się ćwierćwiecze ;)

15 komentarzy:

  1. Pierwsza myśl to: jejku, jaka Ty młoda jesteś!!!

    Wszystkiego najlepszego kochana! Spełnienia marzeń!!!

    I żadna porażka :) patrz komentarza zdanie pierwsze! Ściskam mocno, wspaniałego dnia i wieczoru! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Wiem, że nie porażka, tak sobie zażartowałam ;)

      Usuń
  2. Kochana, spełnienia wszystkich marzeń! Bądź wiecznie szczęśliwa, uśmiechnięta i spełniona! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego raz jeszcze :)
    A co do kartki to chyba masz jakieś układy z listonoszem, że wiedział kiedy Ci przynieść ;)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, a Tobie dziękuję potrójnie ;)
      Układów z listonoszem nie mam, musi mnie bardzo lubić po prostu i sam z siebie przynosi kartki na czas ;)

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego!!:)) Ja jeszcze dwa latka do ćwierćwiecza..;) ojej jak to brzmi..;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zacny wiek.... złodość, oj młodość:) 87 rocznik... dobre wino:) bądź szczęśliwa, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za życzenia;)
      Ale rocznik nie 87, a 88, bo skończyłam 24, a zaczęłam 25 :)

      Usuń
    2. Też mnie to ćwierćwiecze trochę zastanowiło w Twojej notce, bo nowe zaczyna się dopiero jak się skończy 25 lat ;)
      Teraz weszłaś w ostatni rok pierwszego ćwierćwiecza:D
      Przynajmniej tak mówi mój ekonomiczny umysł, ale może się mylę:D

      Ola

      Usuń
    3. Ło matko, czyli jesteś jeszcze młodsza niż myślałam!!!!!!! :)

      Usuń
    4. oj tam, oj tam, ja jestem tylko zwykłym filologiem i chodziło mi o to, że zaczynam świętować to ćwierćwiecze, w sensie koniec pierwszego ćwierćwiecza, czyli 25 rok życia po prostu :P

      Usuń
  6. No to z okazji ćwierćwiecza życzę 100 lat! :))

    OdpowiedzUsuń