Wracając dziś z najlepszej piekarni w mieście, przechodziłam obok kwiaciarni i mimowolnie spojrzałam w jej kierunku. Już ją minęłam, ale uświadomiłam sobie, że z jej wnętrza coś się do mnie uśmiechnęło. Wracam te kilka kroków. Patrzę. Słonecznik!
Zrobiłam szybką kalkulację moich finansów i koniecznych wydatków.
Wróciłam do domu z chlebem, jajkami i słonecznikiem.
Kupowanie sobie samemu kwiatów, to już chyba zakrawa na porażkę życiową?
Ale uznałam, że to taki mój prezent urodzinowy dla siebie. Urodziny ma się tylko raz do roku, co nie? ;)
PS Na oknie studzi się mój popisowy placek śliwkowy, a w piekarniku dochodzą ciasteczka żurawinowe. Wieczorem odwiedzają mnie koleżanki. W końcu tylko raz w życiu otwiera się ćwierćwiecze ;)
Pierwsza myśl to: jejku, jaka Ty młoda jesteś!!!
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego kochana! Spełnienia marzeń!!!
I żadna porażka :) patrz komentarza zdanie pierwsze! Ściskam mocno, wspaniałego dnia i wieczoru! :**
Dziękuję :)
UsuńWiem, że nie porażka, tak sobie zażartowałam ;)
Kochana, spełnienia wszystkich marzeń! Bądź wiecznie szczęśliwa, uśmiechnięta i spełniona! :*
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Mam nadzieję, że się spełnią :)
UsuńWszystkiego najlepszego raz jeszcze :)
OdpowiedzUsuńA co do kartki to chyba masz jakieś układy z listonoszem, że wiedział kiedy Ci przynieść ;)
Ola
Heh, a Tobie dziękuję potrójnie ;)
UsuńUkładów z listonoszem nie mam, musi mnie bardzo lubić po prostu i sam z siebie przynosi kartki na czas ;)
Wszystkiego najlepszego!!:)) Ja jeszcze dwa latka do ćwierćwiecza..;) ojej jak to brzmi..;)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńZacny wiek.... złodość, oj młodość:) 87 rocznik... dobre wino:) bądź szczęśliwa, pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za życzenia;)
UsuńAle rocznik nie 87, a 88, bo skończyłam 24, a zaczęłam 25 :)
Też mnie to ćwierćwiecze trochę zastanowiło w Twojej notce, bo nowe zaczyna się dopiero jak się skończy 25 lat ;)
UsuńTeraz weszłaś w ostatni rok pierwszego ćwierćwiecza:D
Przynajmniej tak mówi mój ekonomiczny umysł, ale może się mylę:D
Ola
Ło matko, czyli jesteś jeszcze młodsza niż myślałam!!!!!!! :)
Usuńoj tam, oj tam, ja jestem tylko zwykłym filologiem i chodziło mi o to, że zaczynam świętować to ćwierćwiecze, w sensie koniec pierwszego ćwierćwiecza, czyli 25 rok życia po prostu :P
UsuńNo to z okazji ćwierćwiecza życzę 100 lat! :))
OdpowiedzUsuńDziękuję :*
Usuń