czwartek, 11 października 2012

Zamiast Targów Targi.

Były dziś targi. Targi Przedsiębiorczości, Pracy i Edukacji. Byłam i ja na tychże targach - nie w pracy, a w jej poszukiwaniu. Właściwie to średnia była ta impreza, bo cały parter zajmowały Urzędy Pracy z regionu GOPu, a na ich stoiskach były te same ogłoszenia, co w urzędach, czyli spawacze, elektrycy, kucharki i szwaczki, żadnej pracy umysłowej. Piętro pierwsze obstawione było kilkoma bardziej sensownymi stoiskami, na których jednak poszukiwali inżynierów lub asystentów do wsparcia klienta obcojęzycznego, czyli telefoniczne rozwiązywanie problemów ludzi z Zachodu. Piętro drugie zajmowały Wyższe Szkoły Czegośtam. Po obejściu wszystkich pięter, zaopatrzeniu się w dwa długopisy i dwa notatniki poszłyśmy na wykład dla młodych przedsiębiorców na temat pisania biznesplanu. Wykład sam w sobie był dość zwięzły i przejrzysty, czego nie można już powiedzieć o prezentacji multimedialnej, którą posiłkowała się pani prowadząca, bo tylu błędów interpunkcyjnych w jednym miejscu to już dawno nie widziałam - wiem, ja też nie jestem idealna pod tym względem, ale mój perfekcjonizm i nadmierne zamiłowanie do estetyki poczuły się okaleczone w tak publicznym miejscu.

2 komentarze:

  1. I zaraz taka prezentacja zniechęca,nie?
    Mnie to denerwuje ;) Ale pewnie wielu tego nie zauważa, włącznie z panią prowadzącą jak widać.

    Widzę, że w urzędzie pracy oferty takie same jak u mnie.


    Rodzice coś mówią o wyjeździe na Śląsk na jakiś weekend(choć mnie chyba nie mają w planie, ale jak pomęczę to i zabiorą;)). W październiku to chyba nikt z nas nie posiada wolnych weekendów więc może pierwszy w listopadzie lub coś koło tego. Jak coś się konkretniej wyklaruje i mnie zabiorą to dam znać:D

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. oj ja to nie przepadam za tego typu przedsięwzięciami, zazwyczaj to jest zrobione śmiesznie i na odwal się :D

    OdpowiedzUsuń