poniedziałek, 24 czerwca 2013

Ewaluacja.

Jak oceniam mój pierwszy urlop z prawdziwego zdarzenia? Mam na myśli taki z wnioskiem i obejmujący AŻ pięć dni. Całkiem, całkiem - muszę przyznać. Świetna pogoda, dużo ruchu, dużo sportu i uwieńczenie całego urlopu aż dwoma imprezami w parku - Parkową Milą i Zumbą w samo południe!

Po urlopie trzeba jednak wrócić do rzeczywistości, ale... dobrze, że jest gdzie wracać, a na biurku zastać nowego laptopa i kartkę:

"Witamy po urlopie! Wpadnij do nas podpisać protokoły. Dzięki!
Twój oddany Dział IT"

I od razu jakoś weselej.
I chce się pracować!

So... let's work! :)

2 komentarze:

  1. I tak powinno być, od razu weselej, nie? :)

    U nas czeka jedna na komputer już 3 dzień. Ile można patrzeć w papiery? ;)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalnie toż to radość wracać do takiej pracy.

    OdpowiedzUsuń